Promocja na Dzień Dziecka dla czytelników

Joanna Marska-Romaniszyn    14 maja 2017    Komentarze (0)

Dzisiaj będzie trochę nietypowo. Mam coś dla czytelników, którzy poszukują prezentu swojej (lub cudzej) pociechy na Dzień Dziecka, ewentualnie na Pierwszą Komunię, chrzciny, urodziny itp.

W sklepie Pozabawke.pl czytelnicy Umowy z deweloperem mogą aż do odwołania zamawiać z darmową dostawą (nie, nie trzeba udowadniać, że się jest czytelnikiem).

Wystarczy wpisać kod EN70K64M (tylko lepiej go wpisać już po wybraniu sposobu dostawy, inaczej program dziwne rzeczy wyświetla). Na fanpage’u sklepu można też wygrać bon na zakupy.

.

Skąd się w ogóle wzięła ta promocja?

Otóż dowiedziałam się w żłobku, że moja córeczka bardzo chętnie bawi się w malowanie farbkami (rączkami oczywiście, nie pędzlem, bo jeszcze jest za mała). Takie maluchy jak ona mogą używać tylko specjalnych, nietoksycznych farbek, na wypadek gdyby dziecko chciało spróbować jak farbka smakuje.

Postanowiłam więc kupić jej takie właśnie farbki do malowania rączkami, oraz specjalne mazaki albo kredki dla niemowląt. Obeszłam kilka sklepów papierniczych, ale żaden sprzedawca nie słyszał nawet o istnieniu tego typu akcesoriów.

Zaczęłam poszukiwania w sklepach internetowych, ale jest to bardzo żmudne zajęcie, ponieważ bardzo rzadko rzeczy typu kredki można przeszukiwać po kategoriach wiekowych. Trzeba po kolei czytać opis każdego artykułu, licząc na to, że producent w ogóle podał, czy produkt nadaje się dla dzieci do lat trzech. W rezultacie znalazłam jedynie wielką kredkę za 80 zł, a aż tyle inwestować w rozwój zdolności artystycznych córki na razie nie zamierzam 😉

Jestem zapisana na Facebooku na grupę zajmującą się social marketingiem, i tam też pewnego dnia dołączyła właścicielka nowego sklepu internetowego z zabawkami i akcesoriami dla dzieci. Byłam już trochę sfrustrowana poszukiwaniami farbek i po prostu napisałam do niej wiadomość. I obiecałam jej, że jeśli znajdzie mi farbki dla niemowlęcia, to będę jej sklep wszędzie polecać i reklamować 🙂

Znalazła i farbki i mazaki, w rozsądnej cenie (czyli po 20 zł). Na dodatek przetestowane już przez jej dzieci. To zresztą zaleta małych sklepów internetowych – można w nich liczyć na to, że sprzedawca będzie rzeczywiście znał swój towar i będzie w stanie coś doradzić. W dużych sklepach często trzeba się cieszyć, gdy w ogóle otrzyma się wiadomość na swojego maila (niestety mam już przykre doświadczenia pod tym względem).

Najbardziej w odpowiedzi właścicielki Pozabawke zaskoczyło mnie to, że zamiast wciskać mi towar, podała też przepis jak zrobić farbki domowym sposobem. No który właściciel sklepu tak robi? 🙂

Gdy się dowiedziała, że zareklamuję jej sklep na swoim blogu, to jeszcze dorzuciła darmową przesyłkę dla czytelników. Voila!

Farbek jeszcze nie próbowaliśmy, za to wyciągnęliśmy mazaki. Na razie artystycznie wyżywamy się ja z mężem :). Nasza córeczka znalazła dla nich trochę inne zastosowanie, czyli bawi się zdejmując i zakładając nakrętki albo wkładając mazaki do opakowania. Przy okazji daje radę się nimi cała wysmarować (całe szczęście ślady można łatwo sprać z ubranek), wypróbowała też, czy są smaczne (chyba nie są).

Polecam więc i mazaki i sklep. A gdybyś miał czytelniku problem, co warto kupić dziecku, to właścicielka na pewno pomoże 🙂

.

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Cieszę się, że chcesz skomentować ten wpis – pamiętaj jednak, że na blogu nie udzielam porad prawnych. Jeśli jesteś zainteresowany taką poradą albo masz pytania dotyczące Twojej umowy deweloperskiej, napisz do mnie na adres joanna.marska@umowazdeweloperem.pl.

Poprzedni wpis: