Plany blogowe na 2017 r. – liczę na Twoją pomoc

Joanna Marska-Romaniszyn    14 stycznia 2017    4 komentarze

umowa z deweloperem planyPodobno jeśli się oficjalnie ogłosi, jakie ma się postanowienia noworoczne, to jest większa szansa na realizację. Postanowiłam więc podzielić się z Tobą swoimi planami odnośnie bloga. Jeśli mi się nie uda – a przynajmniej większość – to będzie mi trochę głupio (na wszelki wypadek może lepiej nie przyznam się publicznie do tego, że chciałabym też schudnąć przynajmniej 5kg, które mi zostały po ciąży…).

Nie da się ukryć, że 2016 rok zajmowałam się przede wszystkim córeczką, a sprawy zawodowe odeszły na dalszy plan. Co prawda obiecywałam sobie, że zajmę się pracą już w czerwcu, ale kompletnie nie dawałam rady. Słyszałam wcześniej, że mamy niemowląt nie mają na nic czasu i chodzą zupełnie niewyspane, ale jakoś się łudziłam, że mnie to nie spotka. A na pewno nie zakładałam, że trafi mi się egzemplarz, który już w wieku 11 miesięcy będzie biegać po domu (a ja za nim), a chodzić spać będzie o 1 w nocy!

Czas jednak wracać powoli do pracy. Jeśli chodzi o działalność zawodową, to planów mam mnóstwo, ale jeszcze nie będę o tym pisać – na razie skupię się na blogu.

.
Porządek na blogu

Niedługo wiosna (tak sobie wmawiam, brnąc w śniegu), i czas się wziąć za przedwiosenne porządki po 3 i pół roku pisania. Przyda się poprawić linki, ujednolicić wpisy pod względem graficznym.

Trochę to mnie przeraża, bo na blogu są już 144 wpisy (sama często zapominam, że o czymś już pisałam), a porządki zarówno wirtualne jak i w realu nie są moją ulubioną rozrywką. Niestety im dłużej się ich nie robi, tym trudniej się do nich zabrać.

.
Więcej wpisów

Co jakiś czas obiecuję we wpisach, że zajmę się jakimś tematem, a potem o tym zapominam, bo mam dużo innych pomysłów. Chyba czas trochę to uzupełnić.

Pora też napisać więcej na temat kredytu i odpowiedzialności dewelopera za wady lokalu, bo te dwie kategorie traktowałam dotąd trochę po macoszemu.

.
Współpraca

Chciałabym od czasu do czasu oddać głos komuś innemu. Na blogach prawniczych zwykle pojawiają się wyłącznie gościnne wpisy innych prawników, a ja mam inny pomysł. Niedawno w „Wysokich Obcasach” był artykuł na temat projektowania mieszkania, w którym ma mieszkać starsza osoba. Wydało mi się to bardzo interesujące, a jednocześnie związane z tematyką umów z deweloperem. Chętnie bym udostępniła na blogu miejsce fachowcom, którzy doradzą np. na co zwrócić uwagę podczas wyboru mieszkania, odbioru technicznego, albo jakie powinno mieć cechy mieszkania, w którym będą mieszkać dzieci albo jaki kredyt wybrać.

Chciałabym poznać Twoje zdanie – czy chciałbyś od czasu do czasu zobaczyć na moim blogu taki nieprawniczy, ale związany z zakupem od dewelopera, wpis? Czy uważasz, że jest już mnóstwo innych miejsc w sieci, gdzie takie informacje zdobywasz?

.
Newsletter

Może trochę ulegam modzie (wśród blogerów panuje teraz jakiś szał na newslettery), ale chyba czas pójść i w tym kierunku.

To, co mnie najbardziej zniechęca do newsletterów, jest konieczność rejestracji w GIODO. Jestem prawnikiem, ale na kontakty z urzędami mam taką samą ochotę jak Ty (chyba że należysz do nielicznej grupy, która lubi załatwiać coś w urzędzie).

.
Gratisy – mały e-book

Kiedyś czytelnicy blogów zapisywali się na newsletter, żeby nie umknęły im kolejne wpisy na blogu. Teraz podobno nikt nie poda za darmo swojego adresu e-mailowego, jeśli nie dostanie czegoś w zamian.

Prawdę mówiąc wydaje mi się to dziwaczne, bo uważam, że czytelnik powinien zapisywać się na newsletter, bo ciekawi go treść bloga. Nie wiem więc jeszcze, czy będę zachęcać jakimiś gratisami do zapisów na newslettera.

Ale „gratisy” powinny na blogu się pojawić. Powoli „piszą się” dwa mini e-booki, które mają być dla mnie okazją do nauki przed napisaniem profesjonalnego, płatnego e-booka (o czym niżej). Mam też kilka innych pomysłów na małe „przydasie”, które powinny spodobać się czytelnikom bloga.

Aktualizacja: pierwszy e-book już jest do pobrania tutaj.

.
E-book

Mam nadzieję, że uda mi się w tym roku napisać e-booka związanego z tematyką umów deweloperskich. Tym razem już płatnego. Tematyka? Mam kilka pomysłów, i na razie zastanawiam się, który temat powinien pójść „na pierwszy ogień”.

Sprzedaż tzw. własnych produktów (np. e-booki, kursy, produkty) na blogach prawniczych w przeciwieństwie do innych blogów na razie nie jest popularna. A ja tu widzę dużą niszę – jest wiele osób, które z różnych powodów nie chcą iść po poradę do prawnika, ale potrzebują jednocześnie profesjonalnych wskazówek.

Czy to wypali? Nie wiem. Ale trzeba próbować!

Niestety nie wystarczy napisać treść. Płatny e-book wymaga więcej dopracowania niż te darmowe. Potrzebna jest profesjonalna korekta, ładny projekt okładki, a także jakiś sensowny system sprzedażowy.

Im więcej o tym czytam, tym bardziej mnie to przeraża… ale jednocześnie myśl o zrobieniu czegoś zupełnie nowego jest ekscytująca.

.
Grafiki

Trochę przydałoby się ożywić bloga. Nie jestem zwolenniczką wstawiania losowo wybranych stockowych zdjęć, ale chętnie bym wprowadziła tam gdzie się da wykresy czy graficzne schematy, które by ułatwiały zrozumienie. Muszę tylko opanować jakiś program do tworzenia prostej grafiki, bo w tej chwili znam (aż wstyd się przyznać) tylko Painta. Czyli znowu nauka…

.
Podcast

To by było najtrudniejsze zadanie i obawiam się, że nie starczy mi na nie czasu i zapału. Więc to raczej nie jest cel na ten rok.

Zwłaszcza że byłoby to dla mnie wyzwanie nie tylko pod względem technicznym (no chyba że da się porządnie to zrobić korzystając z funkcji dyktafonu w komórce) ale przede wszystkim psychicznym. Bo ja nie znoszę się wypowiadać publicznie! Może to nietypowe u prawnika, ale zdecydowanie wolę pisać niż mówić.

Długo się zresztą broniłam przed podcastami, mimo że są coraz bardziej popularne – bo sama w ogóle z nich nie korzystam. Denerwuje mnie, gdy muszę słuchać jak ktoś coś mówi, bo przeczytałabym tę samą treść dużo szybciej. Nie zawsze mam też warunki, żeby słuchać pół godziny, bo przeszkadzam wtedy mojemu mężowi czy budzę dziecko. Dlatego długo nie rozumiałam, skąd się wzięła popularność podcastów. Wiem jednak, że dużo osób lubi słuchać np. jadąc samochodem (zwłaszcza stojąc w korkach) czy wykonując prace domowe albo podczas spacerów (chociaż uważam, że odgłosy przyrody są lepsze).

Dlatego chciałabym się przełamać i spróbować, a co z tego wyjdzie, to już inna sprawa.

.
Inny blog

Prawdopodobnie na wiosnę zacznę prowadzić jeszcze jeden blog, również związany z nieruchomościami. Jeśli chodzi o dokładną tematykę, to mam dwóch kandydatów i na razie nie mogę zdecydować, który najpierw wybrać.

.
Czekam na Twój komentarz i sugestie, co myślisz o moich planach i co by jeszcze warto było zmienić. Albo może masz wskazówki, jak najłatwiej ugryźć te wszystkie techniczne sprawy.
(ufff… ale się rozpisałam…)
.
.

Save
.
Business image created by Jannoon028 – Freepik.com

{ 4 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

kjonca Styczeń 14, 2017 o 14:23

„Denerwuje mnie, gdy muszę słuchać jak ktoś coś mówi, bo przeczytałabym tę samą treść dużo szybciej.”

O to, to. Jest blog prawnika o spółkach i autentycznie nie mogę go oglądać, bo nie mam czasu. Mimo, że mówi ciekawe rzeczy.

Odpowiedz

Joanna Marska-Romaniszyn Styczeń 14, 2017 o 16:44

Dlatego niektórzy zamieszczają też transkrypcje. Czyli dla blogera to jeszcze więcej pracy 🙁

Odpowiedz

Anna Styczeń 16, 2017 o 11:31

Pani Mecenas, trzymam za Panią kciuki! Ja sądzę, że ebook jest fajnym rozwiązaniem. A także zapraszanie fachowców z innych branż, np. właśnie architektów, projektantów, no nie wiem kogo jeszcze – Pani na pewno ma więcej pomysłów.

Ania

Odpowiedz

Joanna Marska-Romaniszyn Styczeń 16, 2017 o 13:05

Ciesze się, że tak Pani uważa.
Dziękuję 🙂

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Cieszę się, że chcesz skomentować ten wpis – pamiętaj jednak, że na blogu nie udzielam porad prawnych. Jeśli jesteś zainteresowany taką poradą albo masz pytania dotyczące Twojej umowy deweloperskiej, napisz do mnie na adres joanna.marska@umowazdeweloperem.pl.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: