Nowy cykl: Kruczki prawne w umowach deweloperskich

0
98

Postanowiłam wprowadzić na blogu nowy cykl. Czytelnicy często pytają mnie o tzw. „kruczki prawne” w umowach deweloperskich.

Dla mnie „kruczki prawne” to coś innego niż np. klauzule niedozwolone. To postanowienia, które są zgodne z prawem i nie naruszają rażąco interesu konsumentów, ale i tak są niekorzystne dla klienta firmy deweloperskiej. Niektórzy mówią na nie „pułapki prawne”. Tak też można, ale słowo „kruczki” bardziej mi się podoba. Swoją drogą, jak można przeczytać na stronie SJP, nie pochodzi ono od polskiego słowa „kruk” ale z języka ukraińskiego, gdzie oznacza mały haczyk.

„Pułapki prawne” zwykle napisane są w taki sposób, żeby trudno je było zauważyć. Albo wręcz polegają na tym, że jakiegoś postanowienia w umowie brak. Ponieważ w umowach liczy się nie tylko to, co napisano, ale także to, co zostało pominięte.

W ramach tego cyklu będę pokazywać prawdziwe postanowienia z umów deweloperskich (lub innych, np. rezerwacyjnych). Postaram się pokazać, dlaczego dany zapis w umowie byłby niekorzystny dla Ciebie i ewentualnie jak go zmodyfikować.