Klauzule niedozwolone: automatyczne przedłużenie obowiązywania umowy rezerwacyjnej

Joanna Marska-Romaniszyn    17 marca 2014    Komentarze (0)

Załóżmy, że bardzo podoba Ci się mieszkanie, które ma wybudować deweloper „SUPERBUD”. Deweloper planuje rozpocząć budowę i zawieranie umów deweloperskich od 1 czerwca, ale chętnych na mieszkania jest tak wielu, że chcesz już zarezerwować „swoje” mieszkanie. Podpisujesz zatem umowę rezerwacyjną już na początku stycznia.

Wpłacasz 5% wartości mieszkania jako opłatę rezerwacyjną, czyli – powiedzmy – 15.000 zł. Zgodnie z umową, jeśli deweloper nie będzie gotowy do zawarcia z Tobą umowy deweloperskiej do 1 czerwca, to musi oddać Ci pieniądze, a Ty nie będziesz już związany postanowieniami umowy rezerwacyjnej. Ale jeśli deweloper będzie mógł podpisać umowę deweloperską 1 czerwca albo wcześniej, a Ty nie będziesz już zainteresowany, to opłata rezerwacyjna przepada.

W umowie rezerwacyjnej jest też takie postanowienie:

Umowa rezerwacyjna zostaje automatycznie przedłużona do 1 września w przypadku przesunięcia terminu rozpoczęcia inwestycji przez dewelopera.” (1)

.

Pod koniec maja okazuje się, że deweloper nie jest w dalszym ciągu gotowy do rozpoczęcia inwestycji. Zgodnie z umową, rezerwacja wydłuża się zatem do 1 września.

Czy to dla Ciebie niekorzystne?

W pierwszej chwili możesz uznać, że nic wielkiego się nie stało. Przecież nie musisz nic dopłacać, a deweloper w dalszym ciągu jest zobowiązany podpisać z Tobą umowę dotyczącą wybranego przez Ciebie mieszkania..

Ale – jak to zwykle bywa – diabeł tkwi w szczegółach. A nawet dwa diabły.

Po pierwsze, oznacza to, że przez kolejne 3 miesiące Twoje pieniądze będą leżały na koncie dewelopera. Co prawda odsetki na lokatach są teraz śmiesznie niskie, ale Twoje pieniądze (całkiem spora kwota przecież) będą pozostawały w dyspozycji dewelopera w sumie przez 9 miesięcy. Gdybyś przez te 9 miesięcy trzymał tę kwotę w banku, zyskałbyś kilkaset złotych, które byś mógł przeznaczyć na zakup mebla do nowego mieszkania, huczną parapetówkę albo…  wynagrodzenie za opinię prawną na temat wzoru umowy deweloperskiej 🙂

.

Po drugie, powiedzmy że pod koniec maja znalazłeś tańsze i ładniejsze, a w dodatku gotowe do sprzedaży  mieszkanie u innego dewelopera – „EXTRADOM”. Mieszkanie od „SUPERBUDu” już Cię nie interesuje.

„EXTRADOM” dał Ci czas na podjęcie decyzji co do zakupu do 15 czerwca. Ucieszyłeś się więc, gdy się okazało, że pierwszy deweloper nie rozpocznie inwestycji w zakładanym terminie – dzięki temu umowa rezerwacyjna miała przestać obowiązywać i już 2 czerwca mógłbyś kupić to mieszkanie, które bardziej Ci się podoba. „SUPERBUD” by oczywiście zwrócił Ci opłatę rezerwacyjną.

Ale jeśli umowa rezerwacyjna została przedłużona do 1 września, niestety nie jest już tak różowo. Musisz teraz zdecydować: czy już w czerwcu kupujesz mieszkanie, które bardziej Ci się podoba, czy też czekasz, aż umowa rezerwacyjna przestanie obowiązywać (o ile przestanie) i „SUPERBUD” zwróci Ci opłatę rezerwacyjną.

Jeśli zdecydujesz się na mieszkanie u drugiego dewelopera, a w sierpniu „SUPERBUD” rozpocznie sprzedaż mieszkań, to już przecież nie będziesz już chciał podpisać z nim umowy. Ale z umowy rezerwacyjnej – która cały czas obowiązuje – wynika, że jeśli nie podpiszesz umowy, to tracisz opłatę rezerwacyjną (a mówimy tu o kwocie 15.000 zł)!

Jeśli nie podpiszesz umowy z „EXTRADOMem” – i będziesz czekał, aż umowa rezerwacyjna przestanie obowiązywać we wrześniu (o ile przestanie) – ktoś inny może w międzyczasie kupić mieszkanie, które tak bardzo Ci się podoba.

.

Jak widzisz, taki zapis w umowie rezerwacyjnej byłby w takiej sytuacji dla Ciebie bardzo niekorzystny.

Jak stwierdził Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (2):

Automatyczne przedłużenie umowy nie tylko ogranicza, ale w niniejszej sprawie wręcz wyłącza całkowicie znaczenie woli drugiej strony umowy [konsumenta] – jest to sprzeczne z samą istotą stosunku umownego, którego podstawą jest konsensus, zaprzecza więc takim wartościom jak szacunek i lojalność wobec konsumenta.”

.

Pamiętaj jednak, że każda umowa jest inna. Moim zdaniem nie zawsze automatyczne przedłużenie umowy rezerwacyjnej jest rażąco niekorzystne dla nabywcy. Trudno uznać, by rażąco niekorzystne dla Ciebie byłoby przedłużenie okresu obowiązywania umowy rezerwacyjnej gdyby jedynie deweloper zobowiązywał się do zawarcia z Tobą umowy deweloperskiej (czyli Ty nie byłbyś zobowiązany do jej zawarcia), a opłata rezerwacyjna byłaby niska albo w ogóle by jej nie było.

.

(1) treść tej klauzuli jest podobna do klauzuli niedozwolonej wpisanej do Rejestru klauzul niedozwolonych pod numerem nr 3970: „Strony oświadczają, że niniejsza Umowa zostaje automatycznie przedłużona na okres kolejnych 3 miesięcy w przypadku przesunięcia przez Realizatora terminu Rozpoczęcia Inwestycji, przy czym warunkiem przedłużenia okresu obowiązywania niniejszej Umowy jest zawiadomienie Klienta w formie pisemnej przed upływem terminu, o którym mowa w ust. 1 o przesunięciu terminu Rozpoczęcia Inwestycji oraz wskazanie nowego planowanego terminu Rozpoczęcia Inwestycji.”)

(2) wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie XVII Wydziału Gospodarczego Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów  z 7 września 2012 r., sygn. akt XVII AmC 3739/11

.

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Cieszę się, że chcesz skomentować ten wpis – pamiętaj jednak, że na blogu nie udzielam porad prawnych. Jeśli jesteś zainteresowany taką poradą albo masz pytania dotyczące Twojej umowy deweloperskiej, napisz do mnie na adres joanna.marska@umowazdeweloperem.pl.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: