Diabeł tkwi w środku umowy – brak zgody wierzyciela (brak promesy banku)

Joanna Marska-Romaniszyn    03 listopada 2016    Komentarze (0)

Mówi się, że diabeł tkwi w szczegółach. Ale jeśli chodzi o umowy deweloperskie, można powiedzieć, że diabeł tkwi w środku umowy. Osoba zainteresowana zakupem mieszkania dostaje od dewelopera długi wzór umowy deweloperskiej i prospekt informacyjny, zaczyna czytać, ale po kilku stronach takiego specjalistycznego prawniczego tekstu rezygnuje, zaczyna czytać tylko fragmenty albo czyta całość, ale coraz mniej uważnie.

Tymczasem w środku wzoru umowy (tutaj: na stronie 14 z 26) może się czaić – nie rzucając się zupełnie w oczy – taki oto „diabeł”:

.

brak-zgody-wierzyciela-hipotecznego-na-bezobciazoniowe-przeniesienie-ii

.

Czytelnik, który mi przesłał to „cudo” czające się w umowie, był na tyle zdeterminowany, by przeczytać ze zrozumieniem całą umowę.

I zrezygnował z zakupu mieszkania w ramach takiej inwestycji – czemu wcale się nie dziwię.

Ale ilu potencjalnych klientów nie przeczyta uważnie wzoru, nie zwróci się do prawnika o wydanie opinii prawnej, nie będzie uważnie słuchać notariusza czytającego tekst aktu notarialnego podczas zawierania umowy deweloperskiej…? Ilu będzie nieświadomych, że nieruchomość, na której ma powstać ich mieszkanie, jest obciążona hipoteką, a oni nie otrzymali zgody wierzyciela hipotecznego na wyodrębnienie mieszkania bez tej hipoteki?

.

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Cieszę się, że chcesz skomentować ten wpis – pamiętaj jednak, że na blogu nie udzielam porad prawnych. Jeśli jesteś zainteresowany taką poradą albo masz pytania dotyczące Twojej umowy deweloperskiej, napisz do mnie na adres joanna.marska@umowazdeweloperem.pl.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: